Przypadki z gatunku: "nic nie ruszam, samo się przestawia"

  Zauważyłam przedwczoraj straszne "zamulanie" kompa. Sprawdziłam temperatury, były dość wysokie, wentylator jakoś tak głośniej wył. Sprawdziłam chłodzenie, było o.k.  W gnome-system-monitor sprawdziłam zasoby,(100 % zużycia procesora) i aktywne procesy, pojawiał się  i znikał na liście openbox. Odinstalowałam go, bo w ogóle nie używam, zrestartowałm komputer i wróciło wszystko do normy. Dziwne to było. nie rozumiem, dlaczego tak się działo. Niezrozumiały dla mnie ten linux czasami, ale gdzie zawodzi logika, działa intuicja(?). Też na dniach zauważyłam że wtyczka ftp do nautilusa nie działa, odinstalowałam nautilusa, zainstalowałam od nowa i naprawiło się, gnome-session wyleciało przy tym, ale to akurat drobiazg. Naprawiło się...ale dlaczego się popsuło? No po prostu nie wiem, jak ja ten chaos ogarniam nie mając większego pojęcia o zachodzących procesach. To jak naprawianie ruskiego telewizora pięścią.
 
Copyright © Amatorska uprawa mięty - Blogger Theme by BloggerThemes & freecsstemplates - Sponsored by Internet Entrepreneur